Przeczytałem córce Kości Ziemi Le Guin. Nie wiem czy to adekwatna lektura dla pięciolatki ale płakała jak bóbr kiedy Ogion rozpaczał po Mistrzu Wodoroście. Znaczy chyba zrozumiała. To bardzo adekwatna reakcja na te opowiadanie

Rany, Kości Ziemi są tak bardzo zajebiste. Sam omal się nie rozpłakałem. Już nie pamiętałem jak bardzo dobre to jest.

#curka #rodzicielstwo