Nowa wiedza z mediów: 10 marca to dzień mężczyzn, bo byli jacyś męczennicy w IV wieku
Więc: Mężczyźni = męczennicy. W sumie nawet pasuje.
I już mamy nowe święto.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Nowa wiedza z mediów: 10 marca to dzień mężczyzn, bo byli jacyś męczennicy w IV wieku
Więc: Mężczyźni = męczennicy. W sumie nawet pasuje.
I już mamy nowe święto.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Z wynikiem 3,6% Polska zajęła czwarte miejsce w UE, będąc najszybciej rozwijającą się dużą gospodarką Wspólnoty w 2025 roku.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Minister edukacji Barbara Nowacka musi przeprosić za swoje słowa o „kłamstwach zawartych na każdej stronie podręcznika Historia i Teraźniejszość” - zdecydował w piątek Sąd Okręgowy w Warszawie.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
7 października 2023 roku miał miejsce atak Hamasu na Izrael o kryptonimie "Potop Al-Aksa".
W ramach operacji "Neon", trwającej od 8 do 14 października 2023 roku, polskie wojsko ewakuowało z Izraela łącznie 1504 osoby. W samych dniach 8-10 października bezpiecznie wywieziono ponad 600 osób.
Większość ewakuowanych stanowili obywatele Polski, ale pomoc objęła także osoby z innych krajów. Rząd RP utworzył most powietrzny, którym Wojsko Polskie przetransportowało pasażerów z Tel Awiwu do Chanii na Krecie za pomocą samolotów transportowych C-130 Hercules i C-295 CASA. Stamtąd do Warszawy przewoziły ich maszyny pasażerskie lotnictwa cywilnego, w tym Boeing 737.
Osobno prowadzona była ewakuacja ze Strefy Gazy (operacja "Neon-E"), która rozpoczęła się w listopadzie 2023 roku. W jej ramach udało się wydostać pierwszą grupę 18 Polaków (z listy 31 zgłoszonych osób), którzy dotarli do kraju 13 listopada 2023 r.
Bezpośrednio po zakończeniu akcji w październiku 2023 roku Polsce oficjalnie podziękowały rządy Izraela, Litwy, Chorwacji oraz Estonii.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Chiński import z Niemiec w latach 2000-2025
Indeks (Q1 2000 = 100), średnia krocząca 12-miesięczna:
- linia niebieska - nominalny PKB Chin
- linia złota - import z Niemiec do Chin
Nie są to wartości absolutne, lecz tempo wzrostu względem roku 2000.
Odczyt trendów
1. 2000-2008: faza sprzężonego wzrostu
PKB Chin rośnie szybko. Import z Niemiec rośnie jeszcze szybciej.
Wniosek: niemiecka gospodarka korzysta z industrializacji Chin. To okres, w którym niemieckie maszyny, technologie przemysłowe i komponenty produkcyjne były kluczowe dla chińskiego skoku produkcyjnego.
2. 2009-2014: przyspieszenie Chin i kulminacja zależności
Import z Niemiec osiąga silne wzrosty. PKB Chin przyspiesza.
Znaczenie: Chiny kupują know-how, by budować własne zdolności produkcyjne. Moment transferu technologicznego.
3. 2015-2019: rozdzielanie trajektorii
PKB Chin nadal rośnie stabilnie. Import z Niemiec zaczyna falować i słabnąć.
Przyczyny:
- rosnąca samowystarczalność technologiczna Chin,
- rozwój krajowych producentów,
- strategia substytucji importu.
4. 2020-2021: szok pandemiczny i odbicie
Krótkotrwałe załamanie, szybkie odbicie gospodarki Chin; import z Niemiec odbija słabiej.
Wniosek: Chiny odzyskują dynamikę szybciej niż ich europejscy partnerzy.
5. 2022-2025: trwała dywergencja
PKB Chin osiąga nowe maksima. Import z Niemiec wyraźnie spada.
To kluczowy sygnał.
Co mówi wykres naprawdę
1. Transfer technologiczny został dokonany.
Chiny kupowały niemiecką technologię => nauczyły się => produkują same.
2. Zależność przekształciła się w konkurencję.
Chińskie firmy wchodzą w segmenty, które wcześniej dominowały Niemcy: automatyka, maszyny przemysłowe, pojazdy elektryczne, technologie energetyczne.
3. Niemcy tracą pozycję "warsztatu wysokiej technologii" dla Chin.
4. Wzrost PKB Chin nie generuje już proporcjonalnego popytu na niemieckie dobra.
Na początku: Chiny potrzebowały Niemiec.
W środku: Chiny uczyły się od Niemiec.
Dziś: Chiny konkurują z Niemcami.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
"Bunt mas" nie jest książką o masach. To książka o przeciętności, która nagle uznała, że jest miarą świata.
Sednem pracy Ortegi jest dostrzeżenie, że idea równość zrodziła coś nowego - poczucie nieograniczonych praw przy zaniku poczucia obowiązku.
W tym ujęciu Masy to ktoś, kto:
- korzysta z osiągnięć instytucjonalnych cywilizacji, ale nie czuje wobec nich zobowiązania;
- ma potrzeby, ale nie ma wymagań wobec siebie;
- ma roszczenia bez kompetencji;
- uznaje prawa za oczywiste, a obowiązki za cudze;
- odrzuca autorytety, ale nie uznaje własnej niewiedzy;
- nie chce wyrzeczeń - chce, żeby przeciętność stała się normą.
Kiedy masa przejmuje stery bez wewnętrznych hamulców, cywilizacja nie rozpada się od razu - najpierw traci kierunek. Nadal produkuje i nadal działa, ale idee nie powstają, tylko zaczynają być "produkowane zgodnie z potrzebami" - bynajmniej nie społeczeństw, tylko największych graczy, którzy definiują "nową rzeczywistość" jako redukcję złożoności do jednego prostego wariantu. Dla prostych, przeciętnych umysłów.
Wszystko za cenę gwałtownego odrzucenia fragmentów przeszłości - zamiast ich zrozumienia i stopniowego przetworzenia.
W takim świecie pożądane staje się tylko to, co zastępuje sens przeżyciem: sport, film, widowisko, polityka. Im mniej wymaga zrozumienia, tym bardziej dominuje - bo daje emocje natychmiast.
Efekt? Na przykład "polityka" robi się brutalnie prosta.
Masa chce wroga, nie myślenia.
Chce emocji, nie argumentów.
Chce "natychmiast".
I dostaje - w najprostszej, najbardziej przyswajalnej formie: zredukowanej do bazowych emocji. Zachwytu, strachu, nienawiści. My - Oni.
I dlatego ta książka wciąż wraca - bo problemem nowoczesności nie jest to, że masy dostały prawa. Problemem jest to, że uznały, że nie muszą mieć żadnych obowiązków wobec świata, z którego żyją.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
"Kiedy w 1956 roku Franciszek Gąsienica-Groń zdobywał dla Polski pierwszy medal na zimowych igrzyskach średnia temperatura w Cortinie wynosiła ok. -7℃. W 2025 roku średnio termometry w lutym wskazywały na ok. -2,7℃."
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Powstała platforma Moltbook, zaprojektowana jako "forum dla botów AI".
Agenci publikują tam wpisy, dyskutują i głosują - ludzie mogą tylko obserwować. W ciągu kilku dni pojawiły się tam już własne "religie", manifesty polityczne i narracje o końcu ludzkości. Ponad milion kont.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Horoskop: w tym tygodniu los sprzyja ostrożnym decyzjom - ktoś powie prawdę i czeka cię przełom, który niczego nie zmieni. To nie będzie miało znaczenia. Gwiazdy są po twojej stronie, ale nie tej, po której akurat stoisz. Zdrowie dopisze, chyba że sprawdzisz, jak jest naprawdę.
Unikaj konfliktów - inicjuj je pierwszy.
Na szczęście nie wierzę w astrologię, bo jestem spod znaku Ryb, a Ryby nie wierzą w astrologię.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Boże... to Poniedziałek..
Mam się tak, jak żółw na wznak
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Czasami zachodzę na Threads i zauważyłem, że lubią tam takie myśli, które nie wymagają myślenia.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Odszedł Erich von Daniken.
Nie był naukowcem i nie zmienił wiedzy o przeszłości. Nie odkrył niczego, co zmusiłoby do przepisywania podręczników. Jego wpływ leżał gdzie indziej.
Daniken zmienił horyzont wyobrażeń. Zrobił coś, co w tamtym czasie okazało się dla milionów ludzi ważniejsze niż fakty: wpuścił przeszłość do masowej wyobraźni w formie pytania. Starożytność przestała być domeną muzeów, wykładów i nudnych opisów. Piramidy, mity i ruiny zaczęły funkcjonować jako zagadka, jako coś, o co można pytać inaczej niż dotąd.
Nie mówił językiem specjalistów i nie chciał nim mówić. Mówił prosto. Czasem zbyt prosto. Czasem naciągał, czasem łączył rzeczy, których łączyć nie należało, czasem popełniał błędy, które dziś łatwo wskazać. Ale potrafił opowiadać w sposób, który trafiał do ludzi spoza świata nauki. Dla wielu był pierwszym, który wypowiedział na głos: "A jeśli nie wszystko wiemy?", "A jeśli ta historia nie jest taka, jak się wydaje?".
Nie był prorokiem ani strażnikiem faktów. Nie był też jedynie oszustem czy cynicznym prowokatorem, bo to zbyt proste wyjaśnienie. Był opowiadaczem, katalizatorem ciekawości, sprzedawcą pytań. To, co odrzucała nauka z braku podstaw, on reinterpretował tak, że zaczynało żyć własnym życiem w kulturze masowej - w książkach, programach, filmach i rozmowach przy kuchennym stole.
Nie zniszczył archeologii i nie zagroził nauce - one trwały i robiły swoje, niezależnie od niego. Ale naruszył spokój, w którym przeszłość była czymś niezmiennym, uporządkowanym i niedostępnym dla zwykłej ciekawości. Wpuścił do niej domysły, fantazje i wątpliwości, które wcześniej rzadko wychodziły poza wąskie kręgi.
I to czyniło go dla jednych inspiracją, dla innych przestrogą, a dla jeszcze innych po prostu rozrywką.
Reszta to emocje, spory i oceny, które z czasem i tak opadną.
To wystarczy, żeby go opisać.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Nie wiem, jak u was, ale u mnie jest tak, że gdy słyszę polityków powołujących się na obowiązek i dobro, od razu wiem, że chodzi o niewolnictwo.
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Madziarzy nie mają zielonego pojęcia, że jest coś takiego jak 'placek po węgiersku'
Mam dziś za dużo energii, żeby pracować.