Kiedyś odwiedziłem siostrę w Niemczech, miała wolne pokoje jak jej współlokatorzy wyjechali na wakacje. Mieli taki układ - kto zanosił butelki, tego była kasa, a jako studenci produkowali butelek dużo... zebraliśmy dwie-trzy skrzynki, w Kauflandzie automat miał dziurę na całą skrzynkę i już po chwili mogłem żałować próbowania paskudnych, niemieckich, eurolagerów 0%. Ale, za darmo to i sól słodka, więc wygryw!
1/3