• Sign in
  • Sign up
Elektrine
EN
  • EN English
  • 中 中文
Log in Register
Modes
Overview Search Chat Timeline Communities Gallery Lists Friends Email Vault VPN
Back to Timeline
  • Open on c.im

Pan Optykon

@panoptykon@c.im
mastodon 4.5.7

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

0 Followers
0 Following
Joined November 13, 2022
WWW:
http://pan-optykon.pl
Facebook:
https://www.facebook.com/profile.php?id=100045427088279
Academia.edu:
https://wroc.academia.edu/DawidG%C5%82ownia

Posts

panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · 2d ago

Mam dla Was jeszcze jeden archiwalny materiał prasowy. Znacznie młodszy od poprzedniego, bo z 1992 roku.

Wtedy to "Prawo i Życie", słowami Janusza Tycnera, żegnało się z Supermanem. Czyli donosiło o crossoverze "Śmierć Supermana" ("The Death of Superman"), w którym to, na niezbyt długi czas, wydawnictwo DC uśmierciło swego flagowego herosa.

Polscy czytelnicy, jeśli nie chcieli sięgać po zagraniczne publikacje, musieli na lekturę tej historii czekać do 1995 roku, kiedy ukazała się na łamach "Supermana" TM-Semic.

Dane bibliograficzne: Janusz Tycner, Był nam wspaniałym kolegą, "Prawo i Życie", 1992, nr 39 (1447), s. 12.

View on c.im
1
0
1
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · 3d ago

Przedostatni wpis, z materiałem z "Życia Warszawy" z 1975 roku, wzbudził spore zainteresowanie. Szczególne wrażenie zrobił tytuł, pod którym figurują nim "Szczęki" ("Jaws", 1975, Steven Spielberg), czyli "Paszcze".

A wiecie, jakim polskim tytułem produkcji Spielberga posłużono się w recenzji w "Filmie", w dziale "Z ekranów świata"?

Otóż: "Paszcza".

Dane bibliograficzne: Tadeusz Sobolweski, Paszcza, „Film”, 1975, nr 50, s. 21.

View on c.im
3
0
3
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · 3d ago

Ufff... Po (kolejnym) dłuższym okresie wytężonej pracy, wskutek którego sociale poszły w dużej mierze w odstawkę, postawiłem ostatnią kropkę w anglojęzycznym artykule poświęconym recepcji "Gwiezdnych wojen" w polskiej prasie przez wprowadzeniem filmu na polskie ekrany.

Wyszło 40 439 znaków.

Teraz pozostaje czekać na opinię redaktorów tomu i recenzentów. A jeśli artykuł zostanie przyjęty, to na rozpoczęcie i zakończenie prac redakcyjnych. A później na resztę procesu wydawniczego. I tak oto tom może ukaże się pod koniec roku. Ale bardziej prawdopodobny jest przyszły rok, by publikacja tomu korespondowała z 50 rocznicą premiery "Gwiezdnych wojen".

View on c.im
2
0
2
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Mar 08, 2026

Nie mam co prawda stuprocentowej pewności, ale wydaje mi się, że odkryłem pierwszą wzmiankę o "Gwiezdnych wojnach" w polskiej prasie.

Notka ukazała się w 228. numerze "Życia Warszawy" z 1975 roku, datowanym na 13-14 grudnia.

Warto zwrócić uwagę na to, że tytuł żadnego z wymienianych w tekście filmów nie jest tym, jaki ostatecznie został przyjęty w polskiej dystrybucji ("Wojny gwiazd", "Paszcze", "Spotkania w trzecim wymiarze", "Szkice amerykańskie").

View on c.im
11
0
9
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Mar 03, 2026

Zdjęcie jest słabej jakości, bo to nie najlepszy skan z gazety, ale uznałem, że i tak warto pokazać.

Pokazy "Imperium kontratakuje" w białostockim kinie Ton (działającym do dziś) w 1984 roku.

Fotografia, autorstwa Krzysztofa Świderskiego, ilustrowała tekst opublikowany w "Gazecie Współczesnej" z 5 stycznia 1984 roku.

View on c.im
0
0
1
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Mar 02, 2026

Z historii sztuki w komiksie.

Na dole: Arnold Böcklin, "Wyspa umarłych" ("Die Toteninsel"), wersja piąta, 1886.

U góry: "Les Écluses du ciel", t. 4: "Avalon", 1988, scen. Rodolphe, rys. i tusz François Allot.

View on c.im
1
0
1
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Mar 01, 2026

W 43 roku n.e. cała Brytania została podbita przez Rzymian. Cała? Nie! Jest taka jedna kraina, która zwycięsko stawia opór najeźdźcom. Niewielka osada Nevergivup otoczona ośmioma rzymskimi obozami warownymi – Harmoniu, Cranium, Premium, Pandemonium, Rostrum, Aquarium, Laudanium i Maximum. Osada zdolna jest stawiać opór Rzymowi dzięki dającemu ogromną siłę wywarowi przygotowanymi przez druida Hokus Pokusa, a także odwadze zamieszkujących ją brytońskich wojowników, z których najmężniejsi są sprytny Little Fred i jego korpulentny przyjaciel Big Ed.

Brzmi znajomo, ale nie do końca? Trochę jakby Asteriks? Historia podobna, ale miejsce i czas akcji oraz imiona postaci nie te?

Powyżej nakreśliłem Wam punkt wyjścia pierwszego brytyjskiego wydania "Asteriksa", w którym to wydawca zdecydował się na lokalizację francuskiego komiksu.

Komiks ukazywał się na łamach magazynu "Valiant", od numeru 59. z 16 listopada z 1963 roku do 79. z 4 kwietnia 1964 roku i był nie tylko zlokalizowanym, ale i znacznie skróconym przedrukiem historii z albumu "Przygody Gala Asteriksa". Każdy numer magazynu zawierał jedną kolorową stronę z przygodami dzielnych Gal... Brytów. Łącznie ukazało się 21 takich stron. Pierwsze dziesięć epizodów nosiło tytuł "Little Fred and Big Ed", zaś ostatnie 11 "Little Fred", uzupełniony o podtytuł "The Ancient Brit With Bags of Grit", co wynikało z tego, że Obe... Big Ed znikał z historii w dziesiątym epizodzie i powracał dopiero w jej przedostatnim kadrze.

Ciekawostka na marginesie (ciekawostki): Lokalizacja komiksu była niekonsekwentna, ponieważ, jak wspominałem, akcja rozgrywa się w 43 roku n.e., a więc za rządów cesarza Klaudiusza, tymczasem w komiksie występuje Juliusz Cezar, który został zabity w 44 roku p.n.e.

Na załączonym skanie możecie zobaczyć pierwszy epizod komiksu.

View on c.im
0
0
2
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 28, 2026
Jeszcze raz w kwestii wyświetlania i recepcji "Gwiezdnych wojen" w PRL-u (pewnie nie ostatni w najbliższym czasie, bo ostatnio dłubię nad tym tematem). Znalazłem świetny materiał ze "Sztandaru Młodych" z 19 kwietnia 1979 roku dotyczący pokazów "Gwiezdnych Wojen" w warszawskim kinie "Relax". A jest świetny, ponieważ zawarto w nim opinie kilku osób, które wówczas film obejrzały. Pozwolę sobie założyć, że były to osoby, które naprawdę istniały, a nie wymyślił je sobie reporter. Na skanach cały artykuł, poniżej zaś znajdziecie przytaczanie opinie: "- Tu jest ważny nie tylko temat - także interesujący, ale przede wszystkim wykonanie ­ mówi Mariola Łuczak, studentka Politechniki. - Dla samych tricków pirotechnicznych warto ten film obejrzeć. - Technika techniką, ale to przecież fajne, że choć podczas seansu mamy prawo wierzyć W istnienie innych światów, innych cywilizacji- dodaje kolega Marioli, Zbigniew Jodlowski. - Na co dzień nas ­ interesujących się zagadnieniami życia na innych planetach - traktuje się z przymru­żeniem oka. - Z fantastyki czytam wszystko, co mi wpada w ręce - mówi Ania Borkowska, uczennica Liceum Medycznego – Próbuję zarażać wszystkich swoich znajomych tą pasją. A tak naprawdę marzę o tym, że istotnie doczekam się wizyty z Kosmosu. Jerzy Jastrzębski – mechanik samochodowy po zakończeniu seansu nie krył swego zdegustowania: – Żałuję, że straciłem dwie godziny na taką bajkę dla maluchów. Cóż jednak zrobić, ludzie walą drzwiami i oknami, to i mnie skusiło". Szanse na to, że ktoś z Was zna lub znał cytowane osoby są pewnie bardzo małe, ale kto wie...
View on c.im
1
0
1
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 26, 2026

Miałem tyle lat, miesięcy, tygodni i dni co dziś, gdy okryłem, że w 1987 roku na łamach "Walki Młodych" ukazał się wywiad, który Janusz Szostak przeprowadził z polskim satanistą, Anaelem, w cywilu – Piotrem.

Jest tam praktycznie samo gęste (bo i materiał jest krótki, ale podrzucam trzy hajlajty na zachętę:

"Śmieszą mnie ci kolesie odstrojeni na Jarocin w czarne skóry, z wymalowanym pentagramem i nazwami kapel „KAT” czy „Mercyful Fate”. To profanacja. To zabawa niewiele mająca wspólnego z satanizmem. To tak, jakbyś czcił chóry kościelne. Chłopaczkowie tłuką się o to, która orkiestra jest bardziej sataniczna, na koniec zabijają kota i sądzą, że dostąpią łaski szatana".

"Trzy miesiące temu doznałem łaski chrztu satanistycznego. Nie każdy może na to zasłużyć. Ja zasłużyłem. Takiego zdania byli wyznawcy i kapłan. Byłem chrzczony krwią koguta. Jak wiesz, ptak ten zawsze był związany z demonami. [...] Słyszałem o obrzędach chrztu moczem, ale to jest nieporozumienie".

"Czarnej mszy nie dane mi było zobaczyć. Anael pociesza mnie: - To naprawdę nic nadzwyczajnego. W Polsce nie mamy warunków do rozwinięcia pełnej działalności, jak to ma miejsce chociażby w Stanach Zjednoczonych. Tam satanizm jest silny, ma odpowiednie warunki. Na filmie „To jest Ameryka” pokazali fragment satanistycznej mszy. Chciał­ bym tam być. My dopiero raczkujemy"

Źródło: "Walka Młodych", 1987, nr 2 (1808).

View on c.im
1
0
2
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 24, 2026

W komentarzach na Facebooku do poprzedniego wpisu z tabelą z filmami pełnometrażowymi o największej frekwencji w Polsce w latach 1947-1988 pojawiły się wątpliwości w związki z filmami z serii "Gwiezdne wojny".

Ich nieobecność na liście 50 najchętniej oglądanych w czasach PRL-u filmów wynika z tego, że, owszem, były to filmy popularne, ale nie aż tak. Z bliskich rejonów kina większą popularnością cieszyły się filmy z serii o przygodach Indiany Jonesa. Dlaczego tak było? Nie mam pewności, ale obstawiałbym, iż dlatego, że "Gwiezdne wojny" były postrzegane jako filmy głownie dla dzieci i młodzieży.

Niemniej, na liście filmów pełnometrażowych z największą frekwencją w latach 1980-1988 (którą również zaczerpnąłem z "Rocznika Statystycznego Kultury 1989) znalazły się dwa filmy z serii.

A jeśli chodzi o wyniki w latach polskiej premiery, to filmy te zajmowały wysokie pozycje.

W 1979 roku "Gwiezdne wojny" (czyli film, który dziś znamy jako "Nową nadzieję") zajęły drugie miejsce z widownią ok. 3,08 mln. Przodowały "Szczęki" z 3,2 mln. widzów.

W 1983 roku "Imperium kontratakuje" znalazło się również na drugim miejscu, z widownią nieco poniżej 3,58 mln. Na pierwszym miejscu znalazła się "Walka o ogień" z ponad 5,83 mln. widzów.

Dla filmów, które trafiły na ekrany w 1985 roku, mam natomiast wyniki po roku wyświetlania. Tam z kolei "Powrót Jedi" znalazł się na trzecim miejscu z niemal 4,06 mln. widzów. Wyżej uplasowały się "Świątynia Shaolin" (10,67 mln.) i właśnie "Indiana Jones i świątynia zagłady" (niemal 5,42 mln.). To ciekawa sytuacja, ponieważ w Polsce trzecia część "Gwiezdnych wojen" konkurowała o widzów z drugim filmem o przygodach Indiany Jonesa".

View on c.im
5
0
3
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 23, 2026

Wtem, z zaskoczenia, bez żadnego trybu, dwanaście minut do północy, pozornie wrzucam (w związku ze swoją dłubaniną) listę pięćdziesięciu pełnometrażowych filmów o największej frekwencji w latach 1947-1988.

Na liście m.in. peerelowskie szkoły pójdą, hongkońskie kopańce z czasów, gdy co trzeci względnie młody chłop chciał być jak Bruce Lee, erefenowskie westerny, polskie komedie, "Ojciec Chrzestny", dwa razy Indiana Jones i jeszcze jeden Spielberg.

Źródło: "Rocznik Statystyczny Kultury 1989",

View on c.im
2
0
1
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 20, 2026

"Dzieła sztuki bez kontekstu".

"Alegoria zimy" ("Allégorie de l’hiver"), 1610.

View on c.im
5
0
1
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 19, 2026

Mam dla Was kolejną filmową ciekawostkę związaną ze świetnym komiksem "Krew dziewicy", wydanym niedawno przez Kulturę Gniewu.

Na kadrze możecie zobaczyć fragment rozmowy telefonicznej głównego bohatera, zajmującego się montażem zwiastunów filmowych, na temat "Pięciu palców zła". Ta (fikcjonalna) produkcja jest w istocie filmem "Elegia" ze zmienionym tytułem i dołączoną doń nową sceną.

Ponowne wprowadzanie na ekrany wyświetlanych już wcześniej filmów ze zmienionym tytułem (a co za tym idzie: nową czołówką), niekiedy przemontowanych i zawierających nowe sceny, nie należało na gruncie amerykańskiego kina eksploatacyjnego lat 60. i 70. ubiegłego wieku do rzadkości.

Najgłośniejszym przypadkiem – także za sprawą społeczno-kulturowego rezonansu tej produkcji – była sprawa filmu "Snuff" z 1976 roku.

A właściwie zmodyfikowanego filmu "Slaughter" z 1971 roku w reżyserii małżeństwa Findlayów, Michaela i Roberty. Produkcja ta, nakręcona dla obniżenia kosztów w Argentynie, eksploatowała wciąż nośny temat działalności "Rodziny" Charlesa Mansona, na której wyraźnie wzorowana była filmowa mordercza sekta. Zrealizowany za 30 tysięcy dolarów "Slaughter" doczekał się ograniczonej dystrybucji, głównie ze względu na to, że niemal równolegle do kin trafiła produkcja o takim samym tytule, wydana przez dominującą wówczas na rynku kina eksploatacji wytwórnię American International Pictures.

Dziełko Findlayów trafiło na półki magazynów i wydawało się, że tam zakończy swój żywot. W 1975 roku zainteresował się nim jednak Allan Shackleton, dystrybutor i producent kina eksploatacyjnego, którego zainspirowała fala prasowych doniesień o rzekomo powstających w Ameryce Południowej i przemycanych do Stanów Zjednoczonych filmach snuff, zawierających autentyczne sceny mordów popełnianych w celu ich zarejestrowania i sprzedaży nagrań.

Shackleton zlecił Simonowi Nuchternowi przygotowanie nowej sceny finałowej "Slaughter", która rzekomo przedstawiała morderstwo popełniane przez ekipę filmu na jednej z aktorek i imitowała przypadkową rejestrację tego zdarzenia.. Tytuł filmu zmieniono na "Snuff", a na plakacie umieszczono chwytliwe w kontekście paniki moralnej, która zainspirowała zmiany, hasło "Film, który mógł powstać tylko w Ameryce Południowej, gdzie życie jest… TANIE".

W formie ciekawostki w ramach ciekawostki warto dodać, że przez pewien czas Shackleton wynajmował grupy mające oprotestowywać seanse i w ten sposób promować tytuł, zapewniać mu obecność w mediach i złą – ale przyciągającą uwagę – sławę. Jednak wkrótce stało się to zbędne, gdyż niezwykle aktywna w tym okresie organizacja WAP (Women Against Pornography) nieświadomie przejęła tę rolę. Dzięki WAP o filmie zrobiło się naprawdę głośno, protesty trafiły na antenę ogólnokrajowej telewizji i przykuły uwagę redaktorów magazynu "Variety", który w 1976 roku opublikował artykuł falsyfikujący scenę mordu kończącą film. Zaplanowany przez Shackletona sztuczny rozgłos okazał się niezwykle skuteczny, być może przerósł nawet oczekiwania producenta. Przez pierwsze trzy tygodnie "Snuff" zarabiał lepiej niż równolegle obecny na ekranach "Lot nad kukułczym gniazdem" ("One Flew Over the Cuckoo’s Nest", reż. Miloš Forman, 1975).

View on c.im
3
0
2
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 18, 2026

Dłubanina nad historią sztuki w komiksie przypomniała mi ten rysunek satyryczny łamany przez komiks, który w 2009 roku zrobił dla Politico Matt Wuerker.

Powrót do niego po dekadzie był ciekawym doświadczeniem. Bo w okolicach 2016 roku zastanawiałem się, jakie nowe rzeczy mogłyby pojawić się w nim dalej, dla kolejnych dekad. A dziś skłaniam się do myśli, że po prawej będą się powtarzać rzeczy z lewej.

View on c.im
6
0
2
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 17, 2026

Zajrzałem do folderu z jeszcze nieopublikowanymi materiałami do "Historii sztuki w komiksie" i wyszło mi, że mam w nim ponad 150 gotowych zestawień i blisko sto rzeczy odnotowanych. A także że gdybym publikował te materiały w dotychczasowym tempie, paczki ograniczając do tematycznych, zajęłoby mi to przynajmniej rok.

Tak więc chyba najrozsądniej będzie przejść w model paczkowy, ograniczając pojedyncze zestawienia do wyjątkowych sytuacji. No, w każdym razie taka jest mądrość etapu na dziś. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

A tymczasem paczuszka. Dziesięć zestawień z kadrami dziesięciu różnych komiksów i dziesięcioma różnymi dziełami sztuki.

1.
Leonardo da Vinci, "Ostatnia wieczerza" ("Il Cenacolo"), 1495-1498.

"Vision and the Scarlet Witch", nr 6, 1986, scen. Steve Englehart, rys. Richard Howell, tusz Frank Springer.

2.
Sandro Botticelli, "Narodziny Wenus" ("Nascita di Venere"), ok. 1485.

"Tartuffe", t. 2, 2009, scen. Fred Duval, rys. i tusz Zanzim.

3.
Giovanni Battista Piranesi, "Więzienia wyobraźni" ("Carceri d’invenzione"), wersja druga, obraz trzeci, 1761.

"Balade au bout du monde", t. 4: "La pierre de folie", 1988, scen. Mayko, rys. i tusz Laurent Vicomte.

4.
John Everett Millais, "Ofelia" ("Ophelia"), 1851-1852.

"Ada", 2019, rys. i tusz Barbara Baldi.

5.
"Superdupont", t. 2: "Amour & forfaiture", 1980, scen. Gotlib i Jacques Lob, rys. i tusz Jean Solé.

Auguste Renoir, "Śniadanie wioślarzy" ("Le Déjeuner des canotiers"), 1880-1881.

6.
"Marvel Universe vs the Avengers", nr 1, 2012, scen. Jonathan Maberry, rys. i tusz Leandro Fernández.

Ilij Riepin, "Car Iwan Groźny i jego syn Iwan 16 listopada 1581 roku" ("Iwan Groznyj i syn jego Iwan. 16 nojabria 1581 goda"), 1885.

7.
Gustave Doré, "Walka Jakuba z aniołem", 1855.

"Wolverine", nr 11, 2025, scen. Saladin Ahmed, rys. i tusz Martín Cóccolo.

8.
Claude Monet, "Śniadanie na trawie" ("Le Déjeuner sur l'herbe"), 1863.

"Testament", nr 7, 2006, scen. Douglas Rushkoff, rys. Peter Gross, Gary Erskine, tusz Gary Erskine.

9.
Édouard Manet, "Balkon" ("Le balcon"), 1868

"Bella Ciao", t. 1: "Uno", scen., rys. i tusz Baru.

10.
Edward Hopper, "Nocne marki" ("Nighthawks"), 1942.

"Adventures of Superman", nr 646, 2006, scen. Greg Rucka, rys. Karl Kerschl, Wayne Faucher, tusz Tanya Horie, Richard Horie.

View on c.im
3
0
1
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 16, 2026

Znów dłubię nad historią sztuki w komiksie. Chciałem nawet zaprezentować tu kolejną paczkę zestawień, ale pomyślałem, że zamiast tego zaproponuję Wam zabawę.

Ile dzieł sztuki rozpoznajecie na tym kadrze?

"Les Carolingiens", 2023, scen., rys. i tusz Pierre Place.

View on c.im
1
0
2
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 13, 2026

Miałem dziś jeszcze popracować, ale stwierdziłem, że nie mam siły i wolę bić Rzymian po hełmach.

View on c.im
9
0
1
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 10, 2026

A dziś (między innymi) tak sobie kwerendowałem w czytelni biblioteki naukowej Filmoteki Narodowej.

View on c.im
3
0
0
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 08, 2026

Ledwo co, bo raptem trzy dni temu, wpadłem na to, że mógłbym prezentować tu różne dzieła sztuki bez rozpisywania się o nich w ramach nieformalnego cyklu o roboczej nazwie "Dzieła sztuki bez kontekstu", a już łamię jego założenia.

Bo obraz "Wieczne miasto" ("Eternal City") Petera Blume'a z 1937 roku przydałoby się choć trochę w kontekście osadzić.

Rzecz jasna można stwierdzić, że wystarczającym kontekstem dla tego obrazu jest ze wszech miar słuszna myśl, że "kolor brunatny jest kolorem gówna", i byłoby w tym sporo prawdy, ale sama ta myśl nie wyjaśnia, skąd na obrazie wzięły się niektóre elementy.

A było to tak, że w 1932 roku Blume wyjechał na rok do Włoch w ramach stypendium Guggenheima. Tam zaś, zwiedzając pewnego dnia Forum Romanum, znalazł w ruinach wykonaną z papier-mâché figurkę Mussoliniego i wizerunek Chrystusa. Artysta połączył w myślach te znaleziska, ruiny Forum Romanum i fakt, że przebywał we Włoszech w dziesiątą rocznicy marszu na Rzym i przejęcia władzy przez faszystów, co zainspirowało go do stworzenia "Wiecznego miasta". Prace nad obrazem rozpoczął jeszcze w 1934 roku, ale ukończył go dopiero po trzech latach.

View on c.im
5
0
3
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 08, 2026

I znów, wertując starszą prasę w poszukiwaniu czegoś innego, trafiłem na coś fajnego.

A konkretnie: reklamę czasopisma "Super Boom!" zamieszczoną w piątym numerze "Świata Młodych" z 1993 roku (datowanym na 30 stycznia).

Podrzucam. Może wywoła w kimś miłe wspomnienia.

View on c.im
2
0
1
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 07, 2026

Dziś "Historia sztuki w komiksie" w nieco innym formacie. Czyli: jedno dzieło i kadry, które w związki z nim odnotowałem, a które jeszcze nie pojawiły się w ramach cyklu.

Bezpośrednią inspiracją była zakończona wczoraj lektura siódmego tomu wydania zbiorczego "Donżonu".

Inb4 "Tobie to się chyba wszystko z tymi obrazami kojarzy": Tak.

Czyli:

Hokusai, "Wielka fala w Kanagawie" ("Kanagawaoki namiura"), ok. 1830-1833.

I komiksiory:

"Donjon Monsters", t. 13: "Réveille-toi et meurs", 2020, scen. Joann Sfar, Lewis Trondheim, rys. i tusz David B.

"Les aventures d' Henri-Georges Midi", t. 1: "Les 7 morts de Mademoiselle Harington", 1989, scen. Didier Convard, rys. i tusz Christian Goux.

"Alix", t. 3: "L'Île maudite", 1957, scen., rys. i tusz Jacques Martin.

"Fanch Karadec. L'enquêteur breton", t. 2: "L'affaire malouine", 2012, scen. Stéphane Heurteau, rys. i tusz Sébastien Corbet.

"Sambre", t. 6: "La mer vue du Purgatoire...", 2011, scen., rys. i tusz Bernard Yslaire.

„Grandville”, t. 5: "Force Majeure", 2017, scen., rys. i tusz Bryan Talbot.

P.S. Seria "Donżon" wychodzi w Polsce nakładem wydawnictwa Timof i cisi wspólnicy, "Sambre" wydał Egmont, pozostałe komiksy jak dotąd u nas się nie ukazały.

View on c.im
7
0
3
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Feb 05, 2026

Od kilku lat zastanawiam się, co zrobić z zapisanymi na dysku reprodukcjami obrazów, na które napotykam się w różnych okolicznościach, które podobają mi się na tyle, że chciałbym je pokazać, ale nie mam pomysłu na jakiś większy materiał, cykl czy sposób powiązania tych obrazów ze sprawami bieżącymi.

A może odpowiedź na to pytanie jest prosta? Tak prosta, że przez lata mi umykała? Mianowicie – po prostu rozpocząć nieregularny cykl o roboczej nazwie "Dzieła sztuki bez kontekstu", w którym po prostu będę te obrazy pokazywał, ograniczając się do nazwiska autora, tytułu i daty powstania?

Hmmm... Spróbujmy. Na pierwszy ogień niech pójdzie to.

Edwin Landseer, "Małpa, która zwiedziła świat" ("The Monkey Who Had Seen the World", 1827.

View on c.im
9
0
6
0
panoptykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
Pan Optykon
Pan Optykon
@panoptykon@c.im

Pan Optykon aka Dawid Głownia - kino, Japonia, komiks, archeologia mediów, linki do bloga.

c.im
@panoptykon@c.im · Jan 30, 2026
Makabryczna strzelanka z perspektywy pierwszoosobowej... tylko że jest to film. Mam słabość do twórczości Giulio De Santiego, współtwórcy studia Necrostorm, specjalizującego się w produkcji niezależnych filmów z niskim budżetem, za to wysokim stężeniem gore. A w ramach tejże największą słabość mam do serii "Hotel Inferno" , utrzymanej w kluczu (bardzo) krwawego horrorowego FPS-a. W tej zaś do jej drugiej odsłony – "Hotel Inferno 2: Katedra bólu" ("Hotel Inferno 2: The Cathedral of Pain", 2017, Giulio De Santi, Tiziana Machella. "Hotel Inferno 2" można obejrzeć bez znajomości pierwszej części. Możliwe nawet, że jest to lepszą opcją, ponieważ dopiero w drugiej De Santi i Machella w pełni odpinają wrotki. Wystarczy wiedzieć, że protagonista, Frank, jest zabójcą na zlecenie, który trafił do piekła i próbuje się z niego wydostać, by wrócić do żony. Jeśli Wasze serca (hehe, w kontekście prezentowanego fragmentu, pun jak najbardziej intended) biją czule na myśl o serii "Doom", w mniejszym stopniu oryginalnym "Quake'u", w największym zaś – pierwszej odsłonie (chyba dziś nieco zapomnianej) serii "Blood", a niskobudżetowe efekty praktyczne nie zniechęcają Was do seansu, a wręcz przeciwnie, to dajcie filmowi szansę. W "Hotel Inferno 2" stylizacja na strzelankę z perspektywy pierwszej osoby, rozgrywającą się w świcie, w którym piekło, demony i magia naprawdę istnieją, nie ogranicza się wyłącznie do warstwy wizualnej i konsekwentnego ukazywania akcji z oczu protagonisty. De Santi i Machella adaptują w niej także mechanikę tego typu gier, łącznie z odzyskiwaniem punktów życia (bezpośrednim punktem odniesienia jest tu "Blood"), pozyskiwaniem amunicji (tu nadnaturalny twist), a nawet tutorialem (protagonistę instruuje wiedźma, którą ten nosi na plecach).
View on c.im
Your browser does not support the video tag.
0
0
1
0

Media

313k7r1n3

Company

  • About
  • Contact
  • FAQ

Legal

  • Terms of Service
  • Privacy Policy
  • VPN Policy

Email Settings

IMAP: imap.elektrine.com:993

POP3: pop.elektrine.com:995

SMTP: smtp.elektrine.com:465

SSL/TLS required

Support

  • support@elektrine.com
  • Report Security Issue

Connect

Tor Hidden Service

khav7sdajxu6om3arvglevskg2vwuy7luyjcwfwg6xnkd7qtskr2vhad.onion
© 2026 Elektrine. All rights reserved. • Server: 12:25:52 UTC