8/52/2026
Laura Bates - O mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet. Od inceli do artystów podrywu.
To była trudna książka. Autorka, znana w UK działaczka feministyczna, funkcjonując na forach i stronach jak Alex, zinfiltrowała świat tzw. "menosfery" oraz społeczności "inceli".
Przykłady są przerażające. I gdyby nie to, że regularnie na pewnej polskiej stronie, na niektórych facebookowych grupach i na subredditach widziałem mnóstwo podobnych postów, jak opisane w książce, to mógłbym uznać za próbę prowokacji lub przesadę... co również należy do technik inceli.
Według ludzi tam funkcjonujących, takie czyny wobec kobiet jak gwałt, obmacywanie, znieważanie, bagatelizowanie czy dyskryminacja, jest czymś normalnym i nawet nie powinno wywoływać oporu jak i na część nie powinno być paragrafu.
Jednocześnie wychodzi szereg nieścisłości, przeinaczeń jak i braku logiki: indywidualna ocena wydarzeń z historii, wybiórcze, wymyślone lub przekręcone badania naukowe, oburzanie się że kobiety uprawiają seks ale jednocześnie nienawiść do kobiety że nie chcą uprawiać seksu.
Nie zdziwiło mnie też, że bigtechy jak Facebook czy Google, nie dość że nie ściągają szkodliwych materiałów, to jeszcze je podbijają.
Autorka podaje sposoby jak temu przeciwdziałać: rozmowa twarzą w twarz, łączenie się w grupy i przeciwdziałanie, dążenie do tego by normalni faceci nie wpadli w sidła... i tutaj znalazłem parę zgrzytów.
Ubolewam że autorka nie przedstawiła drugiej strony (a nawet miejscami zbagatelizowała coś takiego jak "mizoandria"), gdzie w ramach skrajnego feminizmu dyskryminuje się mężczyzn. Pod koniec również się nieco pogubiła: własne przeżycia, Internet, menosfera, jej facet, mizoginia, politycy. No i nieco naiwne podejście, że wystarczy w szkołach rozmawiać, by uniknąć tego zjawiska.
Aczkolwiek ważna książka, prawdopodobnie każdy z nas zna incela ze skrajnymi opiniami, nawet się nie spodziewa że to ta osoba.
#bookstodon @ksiazki@fedigroups.social